niedziela, 16 września 2012

57

 Dyniowe kopytka, czyli gnocchi smakowały, muszę powiedzieć średnio ;D Może dlatego, że dałam mało mąki i była ona w większości razowa...? Myślę, że lepsza byłaby zwykła i dorzuciłabym trochę ugotowanych ziemniaków do ciasta...
Dyniowe gnocchi z podsmażane z wędzoną szynką, cukinią, papryką; posypane siemieniem lnianym; 
zielona herbata;

10 komentarzy:

  1. Często metodą prób i błędów dochodzi się do najlepszych rozwiązań. ;) Przepisów często nie warto uzdrawiać na siłę. Niemniej, nigdy nie jadłam dyniowych gnocchi, muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wynalazek:D . Ostatnio zrobiłam makaron z dynią i też mi nie smakował;p

    OdpowiedzUsuń
  3. następnym razem wyjdą lepsze, nie można się zrażać!:D ja fanką dyni nie jestem, więc tylko sobie popatrzę dzisiaj:D

    OdpowiedzUsuń
  4. dziś wytrawnie ... bardzo smacznie wygląda ,jednak kopytka preferuję na słodko ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam kopytka a te mają pyszne dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dyniowych nigdy nie jadłam, jestem ciekawa smaku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają zachęcająco.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też pierwsze podejście nie było udane. Wyglądają fajnie, ale kluski wolę pszenne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam kopytek :o

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiły mnie te Twoje kopytka ;>. Właśnie szukałam tysiąca dyniowych przepisów i być może wypróbuję tylko że z modyfikacją tej mąki ;).

    OdpowiedzUsuń