Wróciłam...
I nie będę udawać, że jestem z tego faktu zadowolona ;/
Uświadomiłam sobie dopiero teraz, jak mi było tam dobrze. Mogłam odpocząć od problemów
i niechcianych myśli. Przenieść się do świata wakacyjnej beztroski.I nie będę udawać, że jestem z tego faktu zadowolona ;/
Uświadomiłam sobie dopiero teraz, jak mi było tam dobrze. Mogłam odpocząć od problemów
I to morze...Może jestem nudna, ale Uwielbiam je!
Mogłabym tam mieszkać, więcej, bardzo chciałabym tam mieszkać!
Czułam, że morze dawało mi mnóstwo energii. Wstawałam rano z poczuciem siły. Przed śniadaniem wychodziłam na szybki spacer lub pływałam w basenie. I już wiem, że tak własnie zawsze powinnam zaczynać swój dzień.
A wieczorem biegałam, tak jak lubię, długimi krokami, szybko i zdecydowanie, by na finishu móc gapić się na zachód słońca nad wodą...
Była jeszcze siłownia, wspinaczka, gokarty...
A teraz tego nie ma?! Chce mi się płakać ;/ Gdy słyszę w radio o końcu wakacji i (o zgrozo!) o rozpoczęciu szkoły zatykam uszy. Nie przypominajcie mi o tym! Teraz jest czas na wspomnienia oraz ich tworzenie. Wciąż JEST czas.
Jest prawie 2 w nocy. A ja chyba nie zasnę. A ja pierwszy raz od wielu lat nie czuję ulgi po powrocie do domu...
| Agawa! |
| Fragment ogrodu tematycznego |